Tomasz Żółtko – relacja z koncertu

19 czerwca 2023

W niedzielę 18 czerwca gościliśmy muzyka, kompozytora, poetę – Tomasza Żółtko.

Najpierw mogliśmy wysłuchać kazania na nabożeństwie, a wieczorem podczas koncertu, posłuchać utworów o przebaczeniu, nadziei, miłości i wyznaniu wiary w Jezusa Chrystusa.

A po koncercie razem przy kawie, ciastku mogliśmy rozmawiać z naszymi gośćmi w Betel Caffe.

W swych utworach porusza wszystkie ważne tematy życiowe, począwszy od wiary w Boga, któremu od lat wiernie służy, poprzez różne rodzaje miłości i ludzkie emocje czy przeżycia. Nie boi się zadawać trudnych pytań i poruszać najgłębszych zakamarków ludzkiej duszy. To cenna umiejętność zwłaszcza w dzisiejszym świecie skupionym na rozrywce i kulturze obrazkowej. Chwała Bogu, że wciąż jeszcze są tacy wędrowni grajkowie, do których sam Tomasz się zalicza” – Daniel Jabłoński

“Bardzo budujące piosenki mądre słowa w które z przyjemnością można się zanurzyć. Jedna z najbardziej barwnych i niekonwencjonalnych postaci współczesnej piosenki autorskiej” – Andrzej Giersz

“Bardzo mi się podobał koncert. Był ciekawy, refleksyjny i dobrze zagrany” – Joanna Gurgul

“Bardzo podobały mi się piosenki o miłości i to w jaki sposób wyraża swoją miłość do żony w której jest tak bardzo zakochany od wielu lat” – Ewa Jakubiak

“Utwory Tomasza Żółtko pobudzają nas do refleksji, krytycznego spojrzenia na siebie i otaczającą nas rzeczywistość. uważam że każdy człowiek powinien co jakiś czas wsłuchać się w jego utwory by zastanowić się nad naszym życiem nad samym sobą ..po co żyjemy dokąd zmierzamy jakimi jesteśmy ludźmi tam głęboko w sercu ..Polecam bardzo -to był super występ ! ” – Anna Karolina Kalinowska

“Tomasza Żółtko nie można posłuchać ani w radio, tym bardziej nie spotkamy go w telewizji. Bo Tomasz Żółtko to bard, właściwie jeden z ostatnich bardów, którego należy słuchać na żywo. I tak właśnie było na dzisiejszym koncercie. Tomasz Żółtko w każdy wykonywany utwór wkłada całe swoje serce, całą swoją moc, całego siebie. To decyduje, że jego autorskich piosenek chce się słuchać. Kulminacyjnym momentem dzisiejszego koncertu było wykonanie poetycznej opowieści o Sarze, biednej żydowskiej dziewczynce bez butów. Sara jest nam znana tylko z jednego zdjęcia, wykonanego przez Roman Vishniaca w 1937 roku w Warszawie. Jej historia wyśpiewana przez Tomasza Źółtko na pewno zostanie w moim sercu. Czy koncert był udany? To mało powiedziane, koncert był rewelacyjny!” – Piotr Pawlaczyk